Na mecz z z liderem Czarnymi Połaniec jedziemy mocno osłabieni, bez Piotra Radwańskiego, Janka Kowalskiego i Huberta Pańtaka.
Mecz rozpoczyna się od ataków gospodarzy, jednak to my jako pierwsi stwarzamy doskonałą okazję do zdobycia gola. Robert Szymański wychodzi sam na sam z bramkarzem i zostaje faulowany przez spóźnionego obrońcę. Sędzia nie ma innego wyjścia jak ukarać sprawcę czerwoną kartką. Z rzutu wolnego minimalnie przestrzela Dorian Buczek. Kilka minut później, w niegroźnej sytuacji sędzia dyktuje pierwszy rzut karny za „nabitą rękę” i robi się 1-0 dla Czarnych. Ruszamy do ataku, swoje sytuacje jednak nie wykorzystuje Mateusz Janiec ,a świetny strzał Norberta Sinkiewicza paruje na poprzeczkę bramkarz gospodarzy. Na przerwę schodzimy z wynikiem 0-1, ale pełni nadziei na osiągnięcie dobrego wyniku w II połowie. Niestety na jej początku dochodzi do starcia zawodników i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymuje Albert Lasia, a prowodyr zajścia, zawodnik z Połańca jedynie żółtą. Siły się wyrównują. Próbujemy doprowadzić do wyrównania, jednak po jednej z kontr Połańca sędzia dopatruje się faulu, dyktuję drugi rzut karny w tym meczu dla gospodarzy i przegrywamy 2-0. Walczymy ambitnie do końca i po dośrodkowaniu Mateusza Jańca bramkę na 2-1 zdobywa Dorian Buczek. Zespół dedykuje gola i wykonuje kołyskę, dla córki Artura Karaska, która przyszła na świat w tym tygodniu. Niestety, pomimo dobrej gry po raz kolejny nie zdobywamy punktów.
Projekt i wykonanie: Wertui