Po tygodniu przerwy wznowiliśmy rozgrywki w IV lidze świętokrzyskiej. Tym razem przeciwnik był bardzo wymagający, pretendent do awansu, GKS Nowiny. Nasz zespół natomiast mocno osłabiony, ponieważ za kartki pauzują: Mateusz Janiec, Łukasz Mika oraz Janek Kowalski.

Początek meczu wskazywał na wyrównany pojedynek. Drużyny rzadko dochodziły do sytuacji podbramkowych. W drugiej części I połowy dał znać o sobie nasz były zawodnik, Piotr Gardynik. Po jego dośrodkowaniu, niefrasobliwości w obronie, tracimy pierwszego gola. Następnie ten sam zawodnik, w opinii sędziego, zostaje faulowany na linii pola karnego i dyktuje on pierwszy rzut karny, który zostaje zamieniony na gola. Na przerwę schodzimy jednak z wynikiem 1-2. Indywidualną akcją popisuje się, dobrze dysponowany w tym meczu, Robert Szymański i z ostrego kąta pokonuje bramkarza gości.

Po przerwie rozgrywamy dobre 20-25min, przeważamy, stwarzamy sytuacje. Najdogodniejszą marnuje Piotr Radwański, nie trafiając z kilku metrów w bramkę przeciwnika. I gdy spodziewaliśmy się bramki wyrównującej, do głosu po raz kolejny dochodzi Pan Sędzia. Dopatruje się dotknięcia ręką przy wślizgu obrońcy i dyktuje drugi rzut karny. Zamiast 2-2 robi się 1-3. Próbujemy jeszcze zmienić wynik spotkania. Zostają wprowadzeni nowi piłkarze, przechodzimy na system gry z 3 obrońcami, jednak to przeciwnik zdobywa bramkę i ustala wynik meczu na 1-4.

Chcąc myśleć o zwycięstwie z tak wymagającym przeciwnikiem, nie możemy sobie pozwolić na tak dużą liczbę błędów indywidualnych..

Trener Mariusz Kośmider

Pełny skrót meczu dostępny jest poniżej: