Z piekła do nieba... czyli z 0-2 do 6-2

Pierwszy mecz ligowy zaczął się bardzo nie po naszej myśli. Po serii błędów w defensywie przegrywaliśmy 0-1 w 4 minucie meczu. Staraliśmy się doprowadzić do remisu, lecz nasze akcje „nie chciały” zakończyć się golem. W dodatku w 43 minucie, po dośrodkowaniu z połowy boiska, główce Michalskiego i rykoszecie, przegrywaliśmy 0-2.  Taki przebieg spotkania zirytował, a zarazem zmobilizował naszą drużynę i jeszcze przed przerwą doprowadziliśmy do stanu 1-2 za sprawą Mateusza Jańca po strzale z około 20m. Nastąpiła przerwa… a w drugiej połowie zobaczyliśmy wreszcie zespół, który chciał zwycięstwa w tym meczu. W 48 minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Łukasz Mika i zrobiło się 2-2. Ale nie poprzestaliśmy na remisie i dążyliśmy do zdobycia kolejnych goli. Po serii rzutów rożnych, bramkę na 3-2 zdobył głową Piotr Radwański. W 72 minucie wspaniałym strzałem z rzutu wolnego popisuje się Mateusz Janiec i robi się 4-2. 10 minut później równie pięknym uderzeniem „przedstawia się” w Busku Dorian Buczek. A wynik meczu ustala na 6-2 Piotr Piwowarski, który świetnie zamknął akcję Doriana Buczka.

Reasumując… nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy

I oby można było to samo powiedzieć o drużynie po zakończeniu sezonu 🙂

Relacjonował: trener Mariusz Kośmider

Pełny mecz możesz obejrzeć poniżej: