Trener Grzegorz Załęcki:
Sobotni mecz z wiceliderem z Kielc nasza drużyna chciałaby jak najszybciej zapomnieć! I połowa jeszcze była w miarę wyrównana, akcje toczyły się zarówno pod naszą jak i gospodarzy bramką. Zawodnicy Orląt częściej stwarzali sobie sytuacje strzeleckie jednak na posterunku był Krystian. Niestety po rykoszecie straciliśmy pierwszego gola. Drugi stracony gol to konsekwencja rzutu karnego, którego nie powinno być bo nasz bramkarz nie faulował zawodnika Orląt!
W II części meczu cały plan taktyczny nam się posypał a gdy dołożymy do tego brak zaangażowania niektórych zawodników w meczu to nie dziwi wynik końcowy! Nie można przejść obok meczu i udawać gry zwłaszcza gdy gra się z tak mocnym fizycznie rywalem! Zostały nam 3 mecze, które mam nadzieję dadzą odpowiedź który z zawodników chce w naszym klubie grać i to na 100%!
Projekt i wykonanie: Wertui